czwartek, 24 marca 2016

Prolog

Przez czerwony zdobiony dywan przemierzała kobieta o brązowych włosach spiętych w eleganckiego koka. Z tyłu głowy miała przypięty welon, który sięgał do samej ziemi. W ręce trzymała bukiet z różowych róż. Wszystko prezentowała się wspaniale, a zwłaszcza suknia. Była ona na cienkich ramiączkach. Posiadała kilka warstw, które tworzyły rozkloszowany dół sukienki. Na nogach miała założone szklane pantofelki. Kobieta wyglądała zjawiskowo. Pannę młodą trzymał pod rękę jej ojciec, a przy ołtarzu, do którego się zbliżali czekał na nią jej narzeczony. Wszystko byłoby idealne, gdyby nie wątpliwości przyszłego męża brązowowłosej. Kobieta podeszła do podium i stanęła naprzeciwko swojego wybranka. Pomiędzy nimi stanął dyrektor Hogwartu- Albus Dumbledore.
-Przejdźmy do ceremonii.-rzekł poważnym głosem.-Czy ty Astorio Greengras bierzesz sobie Dracona Malfoya jako męża i ślubujesz mu miłość, wierność i, że go nie opuścisz aż do śmierci?
-Tak.
-Czy ty Draconie Malfoy’u bierzesz sobie Astorie Greengras jako żonę i ślubujesz jej miłość, wierność i, że nie opuścisz jej aż do śmierci?
Draco nerwowo przełknął ślinę. –Ja…ja…

*
Hermiona nie chciała pójść na ten ślub. Nie chciała kolejny raz cierpieć. Ale musiała. Zrobiła to tylko dla niego, ponieważ bardzo chciał by była przy nim w ten dzień. Myślała, że jej szansa na życie u jego boku całkiem przepadła. Jednak gdy usłyszała te dwa przeciętne słowa w jej sercu na nowo zapalił się płomyk nadziei.

*
-Ja…ja...nie mogę.- wydusił w końcu z siebie i wyszedł z ogrodu.

*

Hermiona wiedziała, że musi wykorzystać ostatni rok swojej nauki w szkole Magii i Czarodziejtwa. I nawet wiedziała jak.


*********************************************************************************
Cześć! Jest pierwsza notka. Prolog jest jaki jest. Nic specjalnego ale i tak jestem dumna, że wykrzesałam z siebie siły i zwalczyłam lenia, by napisać ten post. Po pierwsze, notki raczej nie będą dodawanie regularnie, więc jedno może być za dwa dni a następna za tydzień. Ich długość też będzie nierównomierna. Pierwszy rozdział może mieć 3 strony w Wordzie a drugi 5 (Choć w to wątpię c; ).
Mam nadziej, że zostawicie po sobie ślad w formie komentarza. Krytyka mile widziana (Oczywiście z uzasadnieniem). Z każdym rozdziałem będę (mam taką nadzieje) bardziej zagłębiała się w tajniki pisania więc posty powinny być coraz lepszej jakości.
Pozdrawiam.
Sectusempra 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz