Przez
czerwony zdobiony dywan przemierzała kobieta o brązowych włosach spiętych w eleganckiego
koka. Z tyłu głowy miała przypięty welon, który sięgał do samej ziemi. W ręce
trzymała bukiet z różowych róż. Wszystko prezentowała się wspaniale, a zwłaszcza
suknia. Była ona na cienkich ramiączkach. Posiadała kilka warstw, które
tworzyły rozkloszowany dół sukienki. Na nogach miała założone szklane
pantofelki. Kobieta wyglądała zjawiskowo. Pannę młodą trzymał pod rękę jej
ojciec, a przy ołtarzu, do którego się zbliżali czekał na nią jej narzeczony. Wszystko
byłoby idealne, gdyby nie wątpliwości przyszłego męża brązowowłosej. Kobieta
podeszła do podium i stanęła naprzeciwko swojego wybranka. Pomiędzy nimi stanął
dyrektor Hogwartu- Albus Dumbledore.
-Przejdźmy
do ceremonii.-rzekł poważnym głosem.-Czy ty Astorio Greengras bierzesz sobie
Dracona Malfoya jako męża i ślubujesz mu miłość, wierność i, że go nie opuścisz
aż do śmierci?
-Tak.
-Czy ty
Draconie Malfoy’u bierzesz sobie Astorie Greengras jako żonę i ślubujesz jej
miłość, wierność i, że nie opuścisz jej aż do śmierci?
Draco
nerwowo przełknął ślinę. –Ja…ja…
*
Hermiona nie
chciała pójść na ten ślub. Nie chciała kolejny raz cierpieć. Ale musiała.
Zrobiła to tylko dla niego, ponieważ bardzo chciał by była przy nim w ten
dzień. Myślała, że jej szansa na życie u jego boku całkiem przepadła. Jednak
gdy usłyszała te dwa przeciętne słowa w jej sercu na nowo zapalił się płomyk
nadziei.
*
-Ja…ja...nie
mogę.- wydusił w końcu z siebie i wyszedł z ogrodu.
*
Hermiona
wiedziała, że musi wykorzystać ostatni rok swojej nauki w szkole Magii i
Czarodziejtwa. I nawet wiedziała jak.
*********************************************************************************
Cześć! Jest pierwsza notka. Prolog jest jaki jest. Nic specjalnego ale i tak jestem dumna, że wykrzesałam z siebie siły i zwalczyłam lenia, by napisać ten post. Po pierwsze, notki raczej nie będą dodawanie regularnie, więc jedno może być za dwa dni a następna za tydzień. Ich długość też będzie nierównomierna. Pierwszy rozdział może mieć 3 strony w Wordzie a drugi 5 (Choć w to wątpię c; ).
Mam nadziej, że zostawicie po sobie ślad w formie komentarza. Krytyka mile widziana (Oczywiście z uzasadnieniem). Z każdym rozdziałem będę (mam taką nadzieje) bardziej zagłębiała się w tajniki pisania więc posty powinny być coraz lepszej jakości.
Pozdrawiam.
Sectusempra
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz